RSS
poniedziałek, 23 stycznia 2012

Z dużym zainteresowaniem przyglądaliśmy się temu co się dzieje na lewicowym poletku partyjnym. Niejednokrotnie pisaliśmy o tym na blogu. A po niedzielnych wyborach w tej partii duże zmiany.

Kilka tygodni temu władze wojewódzkie SLD zawiesiły zarząd powiatowy z przewodniczącą Kałuzińską na czele. Przyczyną był prawdopodobnie wewnętrzny spór w partii. Zaplanowano wybory na miniona niedzielę. Władze wojewódzkie partii wyszły bowiem z założenia - niech się sami poukładają. No i się poukładali.

Z wiosek, przysiółków, zapadłych dziur, z bram, ulic i skąd tylko się dało ściągnięto na niedzielę tak zwanych delegatów. Ściągał ich przede wszystkim kandydat i zaprzyjaźnieni z nim wójt i radni. I naściągali. Tylu, ze bez problemu przegłosowali to co chcieli. Nowym szefem SLD został Arkadiusz Ciach. Niewtajemniczonym przypomnę, ze to radny miejski, kiedyś twórca SDL mającego rozbić lewicę a ostatnio bliski współpracownik Ruchu Palikota. Ale taki był wybór partyjnych dołów i nie należy z nim dyskutować. Można co najwyżej oceniać. I my oceniamy go raczej średnio ze wskazaniem na słabo.

Dwa zdania o poprzedniczce. Otóż, Kałuzińskiej organizacja powiatowa SLD podziękowała za współpracę. Nie weszła do żadnych struktur władzy. Co ciekawe jest przecież radną wojewódzką i to z mandatem zdobytym kupa głosów. No to jak to rozumieć - wyborcy jej zaufali a członkowie partii już nie? Naszym zdaniem to raczej wynik czarnego pijaru prowadzonego przez miejskich sldowców.

Jaka przyszłość przed SLD w Radomsku? Nie wiemy. Może Ciach okazać się sprawnym organizatorem a może tylko zapatrzonym w siebie i kolegów aparatczykiem. Trudno dziś wyrokować. Ale z uwagą będziemy się przyglądać temu co na lewicy się dzieje.

Rozpierducha w PiSie, zawierucha w SLD, okres wyborczy w PSLu - a PO tylko się uśmiecha.

10:14, polityczneradomsko
Link Komentarze (1) »
piątek, 20 stycznia 2012

Coraz czarniej niektórzy widzą przyszłość radomszczańskiego Pisu. Postanowiliśmy z troską i po gospodarsku pochylić się nad losem tej partii. Bo dzieje się tam ostatnio bardzo wiele.

Zaczęło się od "sympatyzowania" byłego posła Maciejewskiego z Solidarną Polską. Jak się tylko to rozniosło to szybciutko PiS zczyścił Maciejewskiego ze swoich szeregów. Niektórzy westchnęli, inni odetchnęli a my pomyśleliśmy sobie - żeby tylko nie wyszło jak w przysłowiu "zamienił stryjek siekierkę na kijek" . No i żeśmy wykrakali.

Nowym szefem PiSu w powiecie radomszczańskim ma być wicestarosta Plutecki. Już został na to stanowisko namaszczony. Bo w Pisie się nie wybiera; tu się wyznacza. Oj, nieciekawie widzimy radomszczański PiS kierowany przez Majtkowego. I to w obliczu boju i próby bo dzieje sie to w czasie kiedy charyzmatyczny Maciejewski zaczyna budowanie SP. Magnesem we wszystkich partiach jest zawsze lider. Wydaje się nam, ze wielu działaczy pisowskich wybierze sprawnego choć despotycznego Maciejewskiego od ciapciokowatego Pluteckiego. Straci PiS na tym rozdaniu. Ale może właśnie o to chodzi?

Czemu nie wskazano Witczaka? Bo Witczak nie tylko oczyściłby PiS i zbudował solidne struktury ale z czasem stałby się lokalnym liderem prawicowym. A silny lider w regionie radomszczańskim żadnemu z obecnym posłów PIS nie jest potrzebny. Bo a nuż odebrałby im mandat. Lepiej niech sobie to pisowskie Radomsko dryfuje, dryfuje, dryfuje .... aż wpadnie na skały jak włoski wycieczkowiec. A co potem? Pójdzie na dno. 

13:57, polityczneradomsko
Link Komentarze (1) »
sobota, 07 stycznia 2012

Szeroko na stronie dziennika łódzkiego komentowany jest fakt wygaśnięcia umowy radnego co w Mosirze na polityczny rozkaz był zatrudniony. A takich platformerskich kwiatków jest więcej i powinna sęza nie Milczanowska wziąć.

Dużo krzyku o radnego Kałdońskiego. Sam radny troche mija się z prawdą a to żołnierzowi nie przystoi. No chyba, że to żołnierz z PO. A mianowicie twierdzi pan radny, że stracił robotę z przyczyn politycznych. Oj drogi panie, z przyczyn politycznych to pan ją dostał a nie stracił. Stracił pan bo pański szef był niezadowolony z POlitycznych nasiadówek w starostwie i nie robienia tego co pan miał. Wszak Mosir nie może zgłosić drużyn do rozgrywek czym miał się pan zająć - czyli roboty dla pana nie ma. I po herbacie. Umowa się skończyła i szlus.

Sprawa jednak rzeczywiście jest polityczna ale raczej na początku niż na końcu. Bo to właśnie POlityczny przyjaciel pana radnego, niejaki Rorat - wtedy wiceprezydent za oświatę i sPOrt odpowiedzialny, nakazał nepotycznie przyjąć żołnierza do Mosiru. I tu trzeba się z panem radnym zgodzić. Rzeczywiście Politycznie motywowane decyzje personalne są naganne. No ale starczy już o radnym.

Warto by się Milczanowska wzięła za innych. Pierwsi z brzegu - prawnicy. W jakim stowarzyszeniu był pan wiceprzewodniczacy rady, którego żona w UM siedzi?  Inny przykład - prawnik z PGKu kasę przytula a żona Milczanowskiej na sesji szpile wbija. Jeszczy jakiś? Nazwisko prawniczki przy MOPSie to też nie przypadek.  

Na koniec mała wrzutka z powiatu celem uzupełnienia sprawy o jakiej już jakiś czas temu pisaliśmy. Komala nic nie dostał za wsparcie koalicji POPISDRu. Nic a nic. Za to jego żona jest specem od ubezpieczeń przyjętym do roboty w banku. Zgadnijcie w którym. :) 

Oj nie ma co kryć-  poustawiała Platforma (i RdR) swoich jak tylko mogła. Ale to przecież nie nepotyzm i nie sprawa polityczna. Tak ma być bo nie ma to jak rodzina. Wielka platformowa rodzina.

15:45, polityczneradomsko
Link Komentarze (1) »
piątek, 06 stycznia 2012

Już za kilka dni, może tygodni zmeni się dość radykalnie scena polityczna Radomska. Po pierwsze zawierucha w SLD, po drugie rusza proces wyboru władz w PSLu i wreszcie po trzecie musi dojść do zmian w PiSie. I na ten ostatni temat kilka zdań.

W ostatnim czasie w Radomsku pojawili się pisowscy politycy różnej maści i róznego znaczenia. Najpierw był poseł Telus widziany w starostwie u Pluteckiego, Pokorowej i Olszewskiego a kilka dni potem pojawił się poseł Seliga. I chyba włąsnie wizyta tego drugiego może mieć jakieś polityczne skutki dla Radomska. Seliga to bowiem nie tylko poseł ze Skierniewic ale i pełnomocnik regionalny PIS. To on ma zrobić porządek z Maciejewskim.

No bo przecież nie ma nikogo, kto choć trochę rozumiejąc sytuację polityczną w Radomsku, uwierzy, że był jakiś inny powód jego przyjazdu. Seliga przyjechał zczyścić Maciejewskiego ale jako sprytny polityk najpierw musi przecież wybadać teren. I dlatego spotyka się z różnymi pisowcami i z Milczanowską też. A kogo namaści jako następcę?

Trzeba mieć nadzieję, że nie będzie to nikt z wcześniej wymienionych. Dlaczego? - przez litość związaną ze Świętem Trzech Króli nie będziemy się nad tym rozwodzić. A kto mógłby być? Naturalnym następcą wydaje się być Witczak. Tylko, że ustawienie na funkcji Witczaka oznacza polityczną rewolucję.

Witczak jest przeciwny księżycowej koalicji i pewnie zerwałby układy z PO i słowikowymi. Wydaje się być zwolennikem dogadania z innymi. W powiecie z PSLem a w mieście z FSG. Taki ukłąd oczywiście może być dla PISu zdecydowanie korzystniejszy niż obecny. Ale czy dojdzie do politycznej rewolucji w Radomsku? Najbliższe tygodnie dadzą odpowiedż na to pytanie.

 

09:17, polityczneradomsko
Link Komentarze (1) »
środa, 21 grudnia 2011

Kilkakrotnie było już na tym blogu o sytuacji w radomszczańskim SLD. Pora wrócić do tematu bo dojrzał a i wydarzenia ostatnich dni wskazują na to, ze coś się w tym środowisku dzieje.

Otóż spór pomiędzy miejską i powiatową strukturą trwał od dawna. Szczygłowski robił wszystko żeby Kałuzińskiej zaszkodzić a ta nie pozostawała mu dłużna. Doszło do tego, ze Kałuzińska nie mogąc doczekać się rozstrzygnięcia sporu przez sąd partyjny rozwiązała struktury miejskie SLD i zaczęto je tworzyć od nowa. Spór dotyczył rzekomo nieprawidłowych list członków, tzw martwych dusz, niezwoływania zebrań, nieprzedkładania sprawozdań i protokołów i innych zarzutów wynikających ze statutu tej partii. Tak naprawdę chodziło jednak o prawdziwe przywództwo, które rękami Szczygłowskiego i Więckowskiego chce przejąc A. Ciach. W każdym razie struktury miejskie rozwiązano i Kałuzińska z Zagórowiczem i Broszkowskim miała zamiar to bagno uporządkować.

A tu psikus jakiego się nikt nie spodziewał. Otóż parę dni temu Zarząd Wojewódzki zdecydował o rozwiązaniu..... Zarządu Powiatowego partii czyli Kałuzińskiej i jej współpracowników. Nie wiadomo czemu (jak ktoś wie to niech wyjaśni w komentarzach). I teraz nie ma struktur miejskich bo te rozwiązała kilka miesięcy temu Kałuzińska i nie ma powiatowych władz bo te rozwiązał Zarząd Wojewódzki. I ten wywód jest potwierdzeniem tytułowej tezy, ze nie ma już SLD w Radomsku.

A swoją drogą - niech się lewica dalej bawi granatami. Ruch Palikota tylko czeka na takie kąski.  

13:42, polityczneradomsko
Link Komentarze (1) »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 54
| < Styczeń 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31