Nie musisz się zgadzać z tym co piszę. Nie musisz nawet tego czytać. To subiektywna analiza otaczającej rzeczywistości - nie zawsze idealnie zgodna z faktami.
RSS
wtorek, 01 października 2013

Sporo się zadziało w ciągu ostatnich dni w Radomsku. Aż nie wiemy o czym pisać. I dlatego na dwóch sprawach się skupimy. Na tych o których juz an tym blogu było pisane. Zaczynamy od Straży Miejskiej.

Kilka miesięcy jeszcze potrwa procedura likwiadacji SM. Też nie wiemy po co i dlaczego. Może chodzi o kroplówkę dla tracących pracę strażników a może takie działania są konieczne i wynikają z procedur. Mamy nadzieję, ze nie jest to znowu udawanie czegoś ani żadna ściema. Ale do rzeczy. 39 osób straci prace i to jest poważny temat. Część pewnie trafi do policji, ktoś może do straży pożarnej, kilka osób do innych samorządów do komórek związanych z zarządzaniem kryzysowym albo bezpieczeństwem ale dla wielu rodzin to będzie zły czas. Bardzo zły. My nie wiemy czy mozńa było całą sprawę rozegrać inaczej. Przypuszczamy, że likwidacja całej straży to temat jaki wyniknął wskutek politycznych porachunków z jej komendantem. Choć z UM płyną sygnały, że to z powodu oszczędności. Nie bardzo w to wierzymy.

Czy radomszczanie powinni się bać teraz chodzić po ulicach? Chyba nie. A kto powinien się bać? Chociaż bać to może za mocno powiedziane. Kto zatem powinien się obawiać? Po pierwsze prezydent Milczanowska - bo przysporzyła sobie 39 wrogów, którzy będą w kampanii wyborczej za rok bardzo aktywni. Oj bardzo... Po drugie... wójt Zaborowski.... Spytacie dlaczego? Bo komendant Suwart będzie bezrobotny a to człowiek, który w gminie Radomsko cieszy się dużą popularnością i kto wie czy na wójta za rok nie wystartuje. Napewno będzie ciekawie.

Raport opublikowano z kontroli w PUPie. Bardzo wiele punktów mówiących o nieprawidłowościach w nim wskazano. Nie będziemy się odnosić do ich wartości merytorycznej bo się na tej materii nie znamy. Na chłopski rozum wydaje nam się natomiast, ze połowa z nich to formalne bzdurki, które można znaleść w każdej jednostce, samorządzie czy nawet firmie. Bo co to za zarzut, że papierka nie stworzono? Ok, ok, rozumiemy - jest taki obowiązek to papierek powinien być ale świat bez niego się nie zawalił. A przypomnimy tylko, że kilka miesięcy temu o korupcji mówiono; a nie o brakujacych papierkach. No i drugą mamy jeszcze uwagę. Nie wieszalibyśmy wszystkich psów na byłej dyrektor Orłowej. Nie  wiadmo bowiem czy którychś z zaniedbanych obowiązków nie przegapili zastępcy lub kierownicy wydziałów. No i chyba takie sprawy jak np brak statutu to już wina organu prowadzącego czyli starostwa. Ale poczekajmy jeszcze trochę, wszystko się wyjaśni.... 

13:06, polityczneradomsko
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 26 września 2013

Czy Słowiński to Wacek i czy rzeczywiście doszło do werbunku TW okaże się prawdopodobnie już wkrótce. W gazecie przeczytaliśmy, ze do zatwierdzenia prawdopodobnie nie doszło, że była fałszywka dla wyłudzenia premii i że przecież "partyjnego" werbować nie było wolno. Kurde ale chyba przecież nie o to w tym wszystkim chodzi. Próbowaliśmy sobie ułożyć to w głowie i wyszło nam, ze wyrok nie ma absolutnie znaczenia.

Sprawa jest nie o to czy Słowiński był agentem czy nie był ale o to czy kłamał czy nie. Oczywiście z perspektywy IPN chodzi o kłamstwo lustracyjne i dla takiego podejścia rzeczywiście ważne jest ustalenie czy był TW czy nie. Dla nas absolutnie nie ma to znaczenia. W ogólnie rozumianym pojęciu prawdomówności odpowiedź była jasna od początku - za którymś razem było kłamstwo. Albo za drugim kiedy w oświadczeniu było mowa o niewspółpracowaniu albo za pierwszym razem kiedy była mowa o współpracy. Tłumaczenie się pomyłką nie przekonuje nas. JS to nie dziecko, czytać ze zrozumieniem i pisać umie. Można więc co najwyżej mówić o kłamstwie niezamierzonym. Oczywiście jeszcze raz podkreślamy, ze nie chodzi nam o kłamstwo lustracyjne. Ale o takie zwykłe, ludzkie, codzienne na zasadzie: - w piątek byłem w szkole albo w piątek nie byłem w szkole. No nie można do diabła ciężkiego o tej samej rzeczy mówić raz że jest czerwona a raz że zielona. (choć to akurat może nie najszczęśliwszy przykład jeśli spojrzeć na arbuza :))     

11:42, polityczneradomsko
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 24 września 2013

Za dni kilka mogą się wydarzyć w Radomsku dwie bezprecedensowe sprawy. Pierwsza to likwidacja straży miejskiej a druga to podwyżka podatków. Nad tą drugą nie będziemy się zanadto rozwodzić bo na miejskim budżecie znamy się jak na modelu prędkościowym kwarków (o ile coś takiego w ogóle istnieje). Wiemy tylko, że mimo iż podwyżki nie było od bodaj 10 lat to pora na sięganie do kieszeni radomszczan nie jest najlepsza.

Straży Miejskiej za to poświęcimy kilka linijek. A to dlatego, że temat ten podskórnie gdzieś istniał od początku rządów w Radomsku Anny Milczanowskiej. Wiadomym jest, że komendant naznaczony na stanowisko jeszcze przez Jerzego Słowińskiego, nie miał zbyt wielu punktów u AM. Wręcz przeciwnie wielokrotnie mówiło się tu i ówdzie, że gdyby nie "ochrona" przez członkostwo w Radzie Gminy Radomsko już dawno byłby siupnięty. I nie było to żadną tajemnicą. Przypomnijmy sobie choćby zamieszanie sprzed kilku lat z oprogramowaniem komputerowym. No ale wtedy brakło dowodów, ze J. Suwart miał ze sprawą coś wspólnego i rozeszło się po kościach.

Temat wrócił na wiosnę. Były wnioski, narady, spotkania, opinie i inne takie. Mówiono o przekształceniu, zmianach, reorganizacji. W końcu wyszło jednak szydło z worka kiedy kilka tygodni temu padł wniosek mówiący o rozwiązaniu całkowitym Straży. No i dobrze, że wreszcie jest jasność. No i dobrze, ze wreszcie wiadomo o co chodzi. Tylko po co było udawać, jakieś pozory stwarzać? Trzeba było jasno powiedzieć - nie pasuje nam straż miejska, nie pasuje nam jej komendant, nie odpowiada nam jego członkostwo w konkurencyjnym stowarzyszeniu, chcemy mieć na tym stanowisku swojego człowieka zaufanego, - a że inaczej nie można rozwiązujemy straż. I dodać np coś w stylu: za rok powołamy nową straż we współpracy z okolicznymi samorządami i obsadzimy ją swoimi ludźmi. I już. Po co ta ściema? Tego nie rozumiemy.

I dla jasności. Sama SM i jej komendant ani nas grzeją ani ziębią. Argumentów za i przeciw jest pewnie po tyle samo. Chodzi w tym tekście tylko o to, żeby ściemy niepotrzebnej nie robić. I umieć zachować twarz. I honorowo pójść na obchody 21 lecia Straży (kto wie czy nie ostatnie a więc symboliczne). I mieć odwagę stanąć naprzeciw strażników. A nie tłumaczyć się jakimiś warsztatami w PDKu.   

13:23, polityczneradomsko
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 18 lipca 2013

Pora wrócić do pisania bo tematów kilka się pojawiło. A poza tym dość tego leniuchowania. Przerwa wypoczynkowa była wystarczająco długa. Bierzemy się zatem do roboty.

Na początek kilka uwag o radomszczańskim PiSie. Konia z rzędem temu kto wie tak naprawdę i dokładnie o co chodzi, kto jest kim, kto zawieszony a kto odwieszony, kto ma prawo reprezentować a kto tylko robi dobrą miną do złej gry. Wielokrotnie temat PiSu z Radomska na tym blogu się pojawiał. I pewnie jeszcze nie raz pojawi bo bajzel jest tam taki, ze nie sposób chyba dojść do ładu i składu. Najlepiej byłoby chyba teraz rozwiązać wszystko w diabły i utworzyć strukturę miejską i powiatową od podstaw. Tylko nikt tego tak naprawdę nie chce zrobić.

Po kolei. Plutecki niby został pełniącym obowiązki po rezygnacji Maciejewskiego. Pociągnął pomysł byłego posła na koalicję z PO i RdR czerpiąc z tego pełnymi garściami. To się wielu nie podobało. Plutecki, co to niby składek nie płacił został z partii wywalony??? i cofnięto mu rekomendację na starostę. Oczywiście P i kilka osób z nim współpracujących się odwołało. Odbył się zatem zjazd powiatowy, niby wyborczy i prawie legalny. Ktoś tam nie został wpuszczony, ktoś tam został wyproszony. Wybrano Jacentego Olszewskiego. Ten doprowadził do zawarcia niepisanej współpracy z FSG i SLD w radzie miasta. Za współpracę z tymi ostatnimi został wykluczony czy zawieszony a z nim kilku innych radnych PiS z miasta. Ale zanim to się stało to Jacenty zdążył zawiesić Gębicza bo ten chciał nadal w Radzie Miasta pracować dla dobra i pożytku POPISDRu.

Wielokrotnie temat radomszczańskiego PiSu kierowany był do szefa okręgu czyli Antoniego Macierewicza. Ale ten ani myśli temat wyprostować. Po co mu silna organizacja w Radomsku? Po co mu jakiś nowy lokalny lider? W takim stanie jak obecnie jest wygodnie i dobrze. Pozycja jego jest niezagrożona a na listy wyborcze powstawia kogo będzie chciał.

W całym kraju PiSowi rośnie poparcie. A w Radomsku i powiecie nadal bajzel. Niektórym taka sytuacja pewnie pasuje. Tylko co na to wyborcy PiS?    

12:37, polityczneradomsko
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 25 marca 2013

No i nowa koalicja zaczęła porządki w mieście. Na pierwszy ogień poszedł Mosir a w kolejce czeka Straż Miejska. Tylko czy na tym sie skończy czy to może dopiero początek zmian w mieście?

Wiosna wszystkim kojarzy się z porządkami. A że wiosny nie widać to i porządki w Radomsku nietypowe. Nie ma sprzątania na ulicach, placach i chodnikach ale jest sprzątanie w placówkach podległych miejskiemu samorządowi. Miotła nowego ukladu koalicyjnego dosięgła dyrektora Mosiru. Choć tu chyba akurat zaskoczenia nie ma bo po coś prezydent Milczanowska powołała kilka miesięcy temu niejakiego pełnomocnika Solarika. No i tak wtedy jak i teraz wielu zastanawiało się czy jedynym jego zadaniem miało być znalezienie haka na dyr Mosiru. Widocznie coś tam znalazł skoro dyrektor Mosiru leci. A pewnie uzasadnienie nidługo przeczytamy w gazetach.

Gorzej (dla rządzących) sprawa wygląda ze Strażą Miejską. Tu nie wystarczy uprzeć się albo znależć błędy w pracy Suwarta. Ten jest radnym w gminie i aby go odwołac potrzeba zgody rady (chociaż jakby były jakieś ewidentne błędy to bez zgody by sie obeszło a zatem wniosek prosty, ze nie ma). Tu zatem zastosowano wariant okrężny (czyt. wybieg). Otóż pojawiła się propozycja żeby Straż przenieść w struktury urzędu. To oznacza, ze zamiast komendanta potrzebny będzie naczelnik. Nowo mianowany bo to nowe stanowisko. Idziemy o zakład, ze nie będzie to J. Suwart.

Kilka tygodni temu zastanawialiśmy się w tym miejscu kto na nowej koalicji zyskał a kto stracił. Teraz śmiemy przypuszczać, że Milczanowska tak dużo oddała własnie w zamian za pomoc i poparcie koalicjantów w wyczyszczeniu Mosiru i SM. Pytanie mamy tylko jedno - czy to koniec czy będa następni np. dyrektorzy szkół i przedszkoli? Zobaczmy. 

13:43, polityczneradomsko
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 62